.

.

sobota, 27 września 2014

deser TIRAMISU

Witam Kochani tego sobotniego wieczora. Dziś chciałabym przedstawić przepis na bardzo fajny deser tiramisu, który przygotowujemy w pucharkach.  Bardzo pyszny, delikatny deser z nutka alkoholu ;D
Z tego przepisu wychodzi około 6 pucharków lub 4 solidne, wielkie porcje .




No to zaczynamy :-)


SKŁADNIKI:


-500g serka mascarpone

-6 żółtek
-3 łyżki cukru
-1,5 łyżki cukru waniliowego
-3 łyżki kawy rozpuszczalnej
-3/4 szkl ciepłej wody
-3-4 łyżki wódki
-łyżeczka kakao
-1 paczka czekoladowych biszkoptów


Do miski dajemy żółtka wraz z cukrem i cukrem waniliowym.





 Ubijamy na puch.








Następnie dodajemy serek mascarpone i dokładnie mieszamy na gładką masę.









Do szklanki wsypujemy kawę i zalewamy wodą. Dokładnie mieszamy i studzimy. Dodajemy wódkę.



Biszkopty maczamy w kawie i układamy na dnie pucharka,





 potem zalewamy masą, następnie dajemy drugą warstwę biszkoptów i masę.










Na koniec posypujemy kakao i gotowe  :-)













 Deserki chłodzimy około 2-3 godzinki w lodówce i 

degustujemy.


Deser jest bardzo pyszny , szybki i prosty w wykonaniu :-)


SMACZNEGO !!!




 



wtorek, 23 września 2014

Rewelacyjne domowe pączki (zawsze się udają) :-)

Witam kochani:-) Dziś każdy z nas musiał przeżyć smutne pożegnanie...pożegnanie z latem :-) Nadeszła jesień. Dzisiejszy dzień nie rozpieszcza nas pogodą, na zewnątrz okropnie wieje, pada deszcz i jest zimno. Cóż, myślę że pogodne, słoneczne dni wrócą na pewno jeszcze w tym roku, ale już na pewno nie tak gorące i słoneczne jak te letnie. Pora pożegnać się sandałkami, japonkami, krótkimi spódniczkami, czy spodenkami, a powitać z ciepłymi kurteczkami, bluzami czy sweterkami:-) ale czy to źle? Jesień jest piękna, bo zmienia świat w paletę najpiękniejszych barw:-) No ale dość wstępu, dziś mam dla Was troszkę zaskakujący przepis. Czemu zaskakujący? hmm bo pączki robimy przeważnie w okresie karnawału i tłustego czwartku:-) Ja sama raczej pączków często nie robię, jednak tym razem natknęła mnie do tego moja mama. Raz siedziałyśmy w pokoju i tak jej się powiedziało, że ma  ochotę na moje pączki :-) a ja pomyślałam, że też chętnie bym skonsumowała kilka, więc przystąpiłam do roboty :-)




Przepis ten jest bardzo wydajny, wychodzi z niego bardzo dużo, dużych pączków. 
Chcę również nadmienić, że przepis na to ciasto jest w pewnym sensie uniwersalny, to znaczy można z niego robić różne wypieki, i ZAWSZE się udają :-) Ja z tego przepisu wykonuję jeszcze ciasto drożdżowe, drożdżówki ze śliwkami, rogaliki no i oczywiście pączki :-)

No to zaczynamy:

SKŁADNIKI:

-1,3 kg mąki  (najlepiej tortowej) + około szklanka do podsypania ciasta podczas wyrabiania
-1 drożdże świeże (100g)
-0.5 kostki margaryny (125g)
-5 jajek
-3/4 szkl cukru 
-0,5 l mleka

DODATKOWO

-marmolada różana 
-cukier puder do posypania pączków
-olej do smażenia

Przygotowanie ciasta rozpoczynamy od rozczynu drożdże wkruszamy do miski dodajemy 2 łyżki cukru, 0,5 litra ciepłego mleka oraz 3 łyżki mąki. Wszystko dokładnie mieszamy by drożdże się rozpuściły.
Rozczyn odkładamy w ciepłe miejsce na 10-15 minut.

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy wyrośnięty rozczyn , jajka ubite z cukrem i zaczynamy wyrabiać ciasto, po chwili dodajemy rozpuszczoną i przestudzoną margarynę. I wyrabiamy ciasto na gładkie i lśniące. Jeśli zdarzy się że ciasto bardzo się klei i jest za rzadkie to dosypujemy trochę mąki. 
Ciasto musi być tak wyrobione by odchodziło od ręki.  Wyrobienie jest najważniejszą z czynności przy przygotowywaniu pączków. Jeśli ciasto jest dobrze wyrobione będą one lekkie, puszyste i długo świeże :-)

Po wyrobieniu ciasto odkładamy w misce do ciepłego miejsca i opruszamy mąką


 i przykrywamy ściereczką. Ja mam taki patent że wlewam do zlewu ciepłą wodę,zatykam kurkiem i wkładam miskę z ciastem. Wtedy ciasto ma ciepło i fajnie rośnie :-)





Po około 20-25 minutach przechodzimy do formowania pączków. Urywamy po kawałku z ciasta i rozkładamy na płaski placuszek , na środek dajemy trochę marmolady, i zawijamy na gładką kulkę. Postępujemy tak z całym ciastem. Pączki układamy w odstępach, ponieważ podrosną.

Przykrywamy je na 10 minut. Po tym czasie spłaszczamy je, tak jak na zdjęciu. Wtedy będą miały ładny kształt przy smażeniu.



Zostawiamy na 10 minut.




Do garnka (najlepiej żeby był niski a szeroki) wlewamy olej, tak do połowy wysokości (nawet troszkę poniżej połowy) i grzejemy. WAŻNE by olej nie był zagrzany zbyt mocno, bo pączki będą się palić i będą surowe w środku. Ustawiamy na małym ogniu i czekamy jakieś 5 minut i możemy wkładać pierwsze pączki.
Po wrzuceniu pączków olej musi delikatnie bulgotać.




 Przykrywamy garnek pokrywką i czekamy chwilkę. Następnie odwracamy pączka i smażymy z drugiej strony, i potem jeszcze raz z drugiej :-) 


Pączek wyraźnie urośnie, i ma mieś kolor brązowo złocisty. Możemy sprawdzić wykałaczką czy nie jest surowy w środku. Jeśli wykałaczka jest sucha i nie ma na niej ciasta znaczy że pączuś jest gotowy. 
JEŚLI pączki są ciemnobrązowe znaczy to ze olej jest za gorący i należy zmniejszyć ogień.
Lepiej smażyć dłużej i mieć ładne, dosmażone pączki, niż smażyć szybko i mieć spalone i surowe !!!

Pączki po wyjęciu z oleju dajemy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym aby usunąć nadmiar tłuszczu.  *Znana jest opinia, że po dodaniu do ciasta spirytusu nie pije ono tłuszczu, ja nie zauważyłam większej różnicy więc jeśli macie życzenie możecie dodać , jeśli nie to nie musicie :-) w pączkach przedstawionych na zdjęciach nie ma spirytusu :-)



Po chwili możemy posypać cukrem pudrem i GOTOWE :-)

Mimo różnych opinii przygotowanie pączków wcale nie jest trudne, owszem jest czasochłonne, ale na pewno nie trudne. Najważniejsze by pamiętać o kilku podstawowych warunkach, które muszą być spełnione by pączki były pyszne i aby nam wyszły :-)

-świeże drożdże
-dobre wyrobienie ciasta
-odpowiednia temperatura oleju 

 Polecam wypróbować ten przepis, pączki są niezwykle lekkie, puszyste i pyszne :-) Na pewno milion razy lepsze niż kupne :-)












A tu przepis w formie filmiku







POLECAM I SMACZNEGO!!!




niedziela, 21 września 2014

Pierogi z serem na słodko :-)

Witam, dziś chciałabym podzielić się z Wami moim przepisem na pyszne, delikatne i bardzo łatwe w przygotowaniu pierogi :-)
Pierogi zaliczane są do naszych potraw tradycyjnych, narodowych, więc każda szanująca się gospodyni powinna umieć je przygotować :-)

No to zaczynamy:

SKŁADNIKI:

CIASTO
-4 szklanki mąki
-szczypta soli
-2 jajka
-około 3/4 szklanki letniej wody

DODATKOWO 
-kostka sera białego
-2 łyzki cukru
-1 cukier waniliowy
-1 żółtko

oraz śmietana z cukrem do polania pierogów 

Z podanych składników zagniatamy ciasto,  musi być gładkie i plastyczne.


Ciasto odkładamy pod miskę na kilka minut by odpoczęło.
Następnie bierzemy kawałek ciasto i rozwałkowujemy je na cieniutki placek, wykrawamy szklanką lub kubkiem koła

 i na środek dajemy nadzienie (ser z żółtkiem i cukrami dokładnie mieszamy)


 dokładnie zaklejamy palcami by podczas gotowania farsz nie wypłynął.




W garnku nastawiamy wodę ze szczyptą soli, i zagotowujemy.
Na gotującą się wodę wrzucamy pierogi i chwilę czekamy, i mieszamy. Pierogi gotujemy do wypłynięcia na powierzchnię wody, i 3 minuty. 



Pierogi wyjmujemy łyżką cedzakową, i można podawać:-) 

WAŻNE:  z tego przepisu wychodzi bardzo dużo pierogów, ja robiłam z połowy porcji :-)
Polewamy śmietaną z cukrem i GOTOWE



Nasze pierożki zrobione. Są bardzo smaczne i gorąco polecam. Ciasto nie klei się, i jest bardzo delikatne w smaku. Można je wykorzystać do pierogów z różnymi farszami, to już zależy od inwencji twórczej :-)

SMACZNEGO!!!


sobota, 20 września 2014

ciasto z malinami masą i galaretką :-)

Witam tego mglistego i zimnego wrześniowego wieczora. Jesień nadchodzi wielkimi krokami, drzewa powoli zmieniają swoją szatę z letniej zielonej na bardziej wysublimowaną złoto brązową. Lubię jesień, lubię gdy łagodne promienie słońca odbijają się z złotych liściach, i delikatnych nitkach babiego lata. Lato odchodzi, aby wrócić znów za rok. Dziś chciałabym jednak podzielić się z Wami moim przepisem na raczej letnie ciasto:-) A mianowicie na ciasto na delikatnym, puszystym biszkopcie, z pysznym kremem na bazie budyniu z malinami i galaretką :-) Maliny można jeszcze dostać na targu , a i znane mi są odmiany późniejsze, które owocują właśnie we wrześniu i z początkiem października. Oczywiście ciasto to możecie wykonać z różnymi owocami, np. z bananami, brzoskwiniami, truskawkami czy jagodami:-) Ja osobiście najbardziej lubię je z malinami:-) Ale dość pisania 
...Zaczynamy  :-)







SKŁADNIKI: (NA DUŻĄ TORTOWNICĘ  24 cm)

BISZKOPT:

-4 jajka
-3/4 szkl cukru
-0,5 szkl mąki pszennej (najlepiej tortowej)
-2 łyżki mąki ziemniaczanej
-szczypta soli

Oddzielamy białka od żółtek, następnie białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli.
Następnie dodajemy po jednym żółtku, i miksujemy zmniejszając obroty.
Następnie powolutku dodajemy cukier. 
Mąkę pszenną wraz z mąką ziemniaczaną mieszamy i dodajemy do masy i BARDZO delikatnie mieszamy, możemy to zrobić mikserem na najmniejszych obrotach przez kilka sekund, tak by nam białka nie opadły.


Tortownicę smarujemy margaryną i posypujemy bułką tartą. Wylewamy ciasto



 i wkładamy do nagrzanego do 170 stopni piekarnika i pieczemy około 15 minut do złotego koloru. 
Po wyjęciu biszkoptu z piekarnika  rzucamy nim o podłogę tak by wyszło powietrze, wtedy nie opadnie :-)
Cóż w kuchni też czasem można sie zabawić :-)  I odstawiamy nasz biszkopt do ostudzenia.





MASA:
-4 żółtka
-1 cukier waniliowy
-2 łyżki mąki pszennej
-3/4 szkl cukru
-2 małe budynie śmietankowe
-3,5 szkl mleka

-dodatkowo 1 kostka margaryny

Do garnka wlewamy 3 szklanki mleka i stawiamy na gazie by się zagotowało.
W tym czasie żółtka, mąkę, cukier i cukier waniliowy, budynie oraz 0,5 szklanki mleka miksujemy razem na jednolitą masę.






Masę wylewamy na gotujące się mleko i postepujemy jak przy gotowaniu budyniu, dokładnie mieszamy aby powstał nam gładki , kremowy budyń.
 Budyń studzimy, musi być ZIMNY.




Margarynę miksujemy na gładką masę i stopniowo dodajemy budyń, wszystko dokładnie miksujemy, tak by masa miała kremową i gładką konsystencję.




POZOSTAŁE SKŁADNIKI:
-2 galaretki malinowe
-maliny lub inne owoce (ja na ciasto tej wielkości zużyłam 250g malin)

Biszkopt wyciągamy z tortownicy i odwracamy do góry dnem, wtedy ta równa część jest u góry:-) na biszkopt wykładamy całą masę, i wyrównujemy łyżką bądź szpatułką.




 Na masę wykładamy maliny





 i całość zalewamy tężejącą galaretką.




 Ciasto wstawiamy na całą noc do lodówki i GOTOWE :-)





Polecam ciasto jest bardzo pyszne :-) i proste w przygotowaniu :-)

SMACZNEGO!!!

wtorek, 16 września 2014

Rogaliki drożdżowe z czekoladą :-)



Witam:-) dziś chciałabym podzielić się z Wami moim przepisem na pyszne, delikatne i puszyste rogaliki z czekoladą :-) Oczywiście kwestia nadzienia należy do Was, możecie zrobić rogaliki z marmoladą, dżemem, czy powidłami :-) Ja i moja rodzina uwielbiamy rogaliki z czekoladą :-)
Przepis jest bardzo wydajny, wychodzi bardzo dużo rogalików :-) są idealne do kawy, na śniadanie czy jako słodka przekąska :-)
 Są niezwykle łatwe w przygotowaniu , gorąco polecam.
No to zaczynamy:

SKŁADNIKI:

-1 kg mąki (najlepiej tortowej)
-0,5 kostki świeżych drożdży
-5 jajek
- 3/4 szkl cukru
-1 cukier waniliowy
-0,5 kostki margaryny
-1 łyżeczka soli
-300ml mleka
-1,5 tabliczki czekolady mlecznej
-dodatkowo 1 jajko do smarowania rogalików

Przygotowanie ciasta rozpoczynamy od rozczynu. Drożdże rozkruszamy, dodajemy 3 łyżki cukru, 4 łyżki mąki, i ciepłe mleko. Dokładnie mieszamy tak by drożdże się rozpuściły.

Odstawiamy w ciepłe miejsce na około 10 minut aby drożdże zaczęły pracować.
Jajka ubijamy z resztą cukru. Margarynę roztapiamy i studzimy. 
Mąkę przesiewamy do miski. 

Do mąki dodajemy wyrośnięty rozczyn, dodajemy  sól, ubite jajka z cukrem, cukier waniliowy i wyrabiamy ciasto, po chwili dodajemy roztopioną i schłodzoną margarynę.

Wyrabiamy ciasto, musi być gładkie, odchodzić od dłoni .

Wyrobione ciasto wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 30min.
Wyrośnięte ciasto przyciskamy pięścią tak by wyszło powietrze, i znów odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na 15 min. 

Po tym czasie odrywamy kawałek ciasta, i rozwałkowujemy je na kształt koła. Koło przecinamy na 6 trójkątów tak jak na zdjęciu. 





Na szerszy bok trójkąta dajemy czekoladę 





i zwijamy w stronę wierzchołka.
Formując rogalika.








Rogaliki dajemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia,




 smarujemy rozbełtanym jajkiem




 i pieczemy około 10-15 min w temperaturze 170 stopni, na złoty kolor. 


I nasze pyszne rogaliki gotowe:-)









Polecam i SMACZNEGO!!!

poniedziałek, 15 września 2014

pyszny domowy ajerkoniak :-)

Witam kochani tego wrześniowego, ciepłego wieczora :-)
Dziś chciałabym podzielić się z Wami moim przepisem na bardzo pyszny trunek :-) 
Jest nim ajerkoniak, czy jak kto woli likier jajeczny lub jeszcze inaczej jajokoniak :-)
Przygotowanie tegoż napoju jest niezwykle proste i szybkie, a jeśli chodzi o smak...cóż musicie przekonać się sami, u mnie w domu ajerkoniak wytrzymuje max 1 dzień :-) jest tak pyszny ze znika w zaskakującym tempie :-) Jest idealny gdy spodziewamy się gości i chcemy uraczyć ich czymś pysznym i z %%% :-)

No to zaczynamy:


SKŁADNIKI:


-7 świeżych jajek

-3  łyżki cukru pudru 
-500 ml mleka skondensowanego NIESŁODZONEGO
-ok 1 szkl wódki * można dodać mniej wódki i trochę spirytusu jeśli lubimy mocniejsze trunki


Jajka sparzamy, oddzielamy białka od żółtek. Białka nam są niepotrzebne.

Żółtka ubijamy na puch z cukrem pudrem, muszą być puszyste i białe. Ubijanie trwa około 5-8 minut :-)


Po ubiciu żółtek dodajemy ciągle miksując małym strumieniem zimne mleko skondensowane.

Następnie po dokładnym zmieszaniu się żółtek z mlekiem dodajemy powoli i delikatnie alkohol.
Wszystko mięszamy, przelewamy do butelki lub butelek,




 i schładzamy w lodówce około 2-3 godzinek :-)



I nasz likier jest gotowy. jak widać małym kosztem można zrobić bardzo pyszny i naturalny trunek. 
Likier należy przechowywać w lodówce, jednak w związku z tym iż jest on wykonany z surowych żółtek, należy przechowywać go max 3-4 dni. Ale raczej tyle się nie uchowa :-) Jest zbyt pyszny :-)








SMACZNEGO!!!



sobota, 13 września 2014

Rurki z kremem mascarpone :-)

Witam Was kochani tego wrześniowego wieczora :-) dziś moją mamę naszła ochota na rurki z kremem, które uwielbia, a mi nie trzeba dwa razy powtarzać, chwilę potem zabrałam się do ich przygotowania:-)
Rurki robię z przeważnie z trzema różnymi nadzieniami, albo z bitą śmietaną, albo z kremem mascarpone lub z masą budyniową. Najbardziej lubię te z kremem mascarpone i to właśnie je robię najczęściej :-) Ogólnie rurki z kremem to bardzo łatwy w przygotowaniu smakołyk, ma jedną wadę, przygotowanie jest dość czasochłonne, ale dla efektu warto poświęcić troszkę czasu:-)




Z przepisu, który podam wychodzi 35 dużych rurek. Mam foremki 12 cm :-)


No to zaczynamy:


SKŁADNIKI:


CIASTO:


-0,6 kg mąki

-1 margaryna
-szczypta soli
-1 szkl śmietany 12% lub 18%
-trochę cukru w talerzyku 





Z podanych składników  zagniatamy ciasto, ma ono być gładkie, lśniące i jednolite. Polecam by margaryna była zimna, wtedy ciasto lepiej się zagniata:-)





Ciasto wkładamy do woreczka i odstawiamy do lodówki na 1 godzinę.





Foremki do rurek (są do kupienia w każdym sklepie gospodarstwa domowego, lub na allegro za grosze)

należy posmarować tłuszczem by rurki nie przywierały.




Następnie odrywamy z ciasta mały kawałek i rozwałkowujemy na duży cienki placek. Kroimy go w paski około 2cm


Bierzemy pasek i owijamy nim foremkę, zaczynając od węższego końca, gdy pasek się skończy, bierzemy kolejny tak by owinąć całą foremkę.






 Nastepnie jednym bokiem foremki obtaczamy ją w cukrze. Tak jak na zdjęciach :-)





Foremki pieczemy w temp 200 stopni na złoty kolor około 10-12 minut.


Jeszcze gorące rurki ściągamy z foremek i działamy dalej aż zrobimy rurki z całego ciasta :-)











Kolejnym etapem naszej pracy jest przygotowanie nadzienia


KREM MASCARPONE:


- 400 ml śmietany kremówki 30%

-2,5 łyżki cukru pudru (nie kopiaste)
-1 opakowanie serka mascarpone

Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy cukier puder i serek , 




dokładnie miksujemy i gotowe :-)





Szprycą nadziewamy rurki, przechowujemy je w lodówce. 






 I pyszny deser gotowy. Rurki są idealne gdy spodziewamy się gości, zawsze wzbudzają zachwyt i zaciekawienie, a co najważniejsze są bardzo pyszne. Z tego przepisu wychodzi 35 dużych rurek. 
















Polecam i SMACZNEGO!!!